Znaleziono 11 postów dla zapytania: Wojna kalmarska
|
|
Strona 1 z 1 | Idź do strony 1
|
| Post | Wiadomość |
Szwedowie się uchylają
|
Wiadomości: 11
Wyświetlono: 280
|
Wysłany: 13 Listopad 2008, 18:43
/ Subforum: Przy szklaneczce grogu
|
| Cytat: | | http://www.rp.pl/artykul/2,218216_Muzea_pelne_lupow_wojennych.html |
Rety, początek artykuły mnie rozwalił: Chciałoby też ustalić, co dokładnie Szwedzi zrabowali w Danii w czasach potęgi ich kraju w latach 1611 – 1718 Tyle tylko, że Szwedzi nie bardzo mogli Duńczykom coś rabować w 1611 roku, bo wtedy zaczęła się 'wojna kalmarska' ktora zresztą w 1613 roku Szwecja przegrała. Faktem jest, że Szwedzi w Danii rabowali poźniej - np. podczas wojny Torstennssona czy wojny Karola Gustawa, jednak nie byli przecież jedynymi rabusiami - wojsko Wallensteina i Tilly'ego też się nałupiło bijąc Duńczykow podczas wojny trzydziestoletniej, a i nasi spod chorągwi Czarnieckiego zostawili po sobie nienajlepsze wrażenie po 'przyjacielskiej' wizycie. Prawda jest taka, że Szwedzi nie mogą sobie pozwolić na oddawanie bogactw zagrabionych w XVII wieku - oprożniłoby to do szczętu ich muzea i biblioteki
|
|
|
|
|
|
Armie Kolonialne
|
Wyświetlono: 10
|
Wysłany: 2009-03-24, 17:22
/ Subforum: Tajne forum Oldenburgów
|
.
Ostindiskvagtenskład: 10 armat, 700 ciężkich piechurów level: VIII dowódca: Brak sztab: Brak doświadczenie: Wojna Kalmarska aktualne miejsce: Dansborg (Toothukudi), Indie - 200 ciężkich piechurów + 10 armat Sundaborg (Merak), Cieśnina Sundajska - 100 ciężkich piechurów Beggeøerne (Shanghai), Chiny - 200 ciężkich piechurów Adamany i Nicobary, Ocean Indyjski - 100 ciężkich piechurów Fredricksborg (Sabang), Malaje - 100 ciężkich piechurów rozkazy: Służba garnizonowa
I Ostindskkorpsskład: 15 armat, 600 lekkich kawalerzystów, 700 ciężkich piechurów organizacja: 1 szwadron jazdy, 1 skwadron piechoty level: XX dowódca: Joachim Ernst Oldenburg von Schleswig-Holstein-Sonderburg sztab: brak doświadczenie: mizerne doświadczenie (1) aktualne miejsce: Cejlon aktualne rozkazy: -
.
|
Zgony
|
Wiadomości: 401
Wyświetlono: 10042
|
Wysłany: 2008-10-12, 01:14
/ Subforum: Wydarzenia
|
1623
Jesper Mattson Cruus z Edeby 1576 - 1623
Zmarł Jesper Mattson Cruus z Edeby, feldmarszałek szwedzki.
Był synem Zarządcy północnej Finlandii Mattsa Larssona Cruus z Harfvila, korzystając z arystokratycznego pochodzenia wybrał karierą wojskową, gdzie z talentem żołnierskim i pochodzeniem, nie było trudno o zaszczyty. Brał udział w wojnie z Rzeczpospolita o Inflanty, lecz ze szczęściem dla niego, gdy Szwedzi zostali zmasakrowani pod Kircholmem, on zarządzał estońskim Pernau.
1611 rok i Wojna Kalmarska z Danią, doprowadziły do jego awansu do stopnia generała, po czym zastąpił Christianowi IV Oldenburgowi drogę pod Kölleryd w roku 1612, gdzie odniósł nad nim zwycięstwo. Wygrana ta niewiele zmieniła w tej wojnie, gdyż Duńczycy wciąż przeważali i okupowali ważne fortece, jednak sława pogromcy Króla Duńskiego rozgłosiła jego nazwisko po całej Szwecji i dodała mu splendoru.
Co najważniejsze przyniosło mu to wkrótce również tytuł feldmarszałka Szwecji. W 1612 mianowany członkiem Tajnej Rady, od 1615 Skarbnik Królestwa Szwecji.
Zmarł w Rydze gdzie pełnił funkcje zarządcze, śmierć jego nie była heroiczna, a i wręcz przeciwnie... w skutek ciężkiej rany po zatargu z miejskim klerykiem.
|
Wyniki bitew
|
Wiadomości: 112
Wyświetlono: 7393
|
Wysłany: 2008-11-02, 17:34
/ Subforum: Wojny
|
Bitwa morska w Zatoce Gdańskiej 1625
I Konge Flode
l30 galeonów l30 okrętów wojennych l50 fregat l1000 Vikingerne [S Dowództwo:
lJens Munk Bardzo Dobry Dowódca / Mizerne Doświadczenie / (2) [ciężkie] lJohan Adolf Oldenburg von Schleswig-Holstein-Sonderburg Bardzo Dobry Dowódca / Mizerne Doświadczenie / "Mistrz Abordażu" (1) [lekkie] Sztab:
lJorgen Daa Przeciętny Dowódca / Mizerne Doświadczenie / (2) [koordynacja działań - galeony i okręty wojenne] lOve Gjedde Dobry Dowódca / Przeciętne Doświadczenie / (0) [koordynacja działań - fregaty] Doświadczenie: Galeony - Wojna Kalmarska Fregaty Poziom technologiczny: X
Flota Wojenna Rzeczypospolitej
l10 fegat l35 okrętów wojennych l19 galeonów l10 okrętów transportowych Dowództwo:
lHerman Witte Dobry Dowódca / Przeciętne Doświadczenie Sztab:
lArend Dickmann Bardzo Dobry Dowódca / Mizerne Doświadczenie Poziom technologiczny: X
Flota Kaperska
Poziom technologiczny: X
Flota Transportowa
l20 okrętów transportowych Poziom technologiczny: X
Bitwa
Duńczycy po odpłynięciu z Gdańska, zakończyli jego długie bombardowanie. W pościg za nimi ruszyła flota Rzeczypospolitej wespół z licznymi statkami kaperskimi najętymi, ażeby pozbyć się Duńskiej floty szalejącej na polskim morzu.
Po długiej walce i wzajemnym ostrzale, a także po licznych fortelach i pułapkach zastosowanych przez obie strony, a zwłaszcza przez Duńczyków, w wyniku których udało im się abordażem dzięki swojej walecznej piechocie kierowanej przez księcia Sondenburskiego zdobyć kilka okrętów, Jens Munk wydał rozkaz generalnego odwrotu, nie mogąc ryzykować utraty większej ilości okrętów przy niekorzystnych wiatrach i doświadczeniu kaprów na usługach Rzeczypospolitej. Admirałowie Witte i Dickmann, Niemiec i Holender, mieszkający w Gdańsku od wielu lat, tryumfowali, acz gorzkie to było zwycięstwo...
Straty:
I Konge Flode
l2 galeony l5 okrętów wojennych l5 fregat l200 Vikingerne [S
Flota Wojenna Rzeczpospolitej
l3 fregaty l6 okrętów wojennych, w tym 3 przejęte l3 galeony, w tym 1 przejęty l6 okrętów transportowych
Flota kaperska
Flota transportowa
TAKTYCZNE ZWYCIĘSTWO RZECZYPOSPOLITEJ
|
Front Bałtycki
|
Wiadomości: 44
Wyświetlono: 208
|
Wysłany: 2008-10-21, 20:19
/ Subforum: Bitwy
|
Bitwa morska pod Gdańskiem 1624
I Konge Flåde
l30 galeonów l30 okrętów wojennych l50 fregat l1000 Vikingerne [S] Dowództwo:
lJens Munk Bardzo Dobry Dowódca / Mizerne Doświadczenie / (2) [ciężkie] lJohan Adolf Oldenburg von Schleswig-Holstein-Sonderburg Bardzo Dobry Dowódca / Mizerne Doświadczenie / "Mistrz Abordażu" (1) [lekkie] Sztab:
lJorgen Daa Przeciętny Dowódca / Mizerne Doświadczenie / (2) [koordynacja działań - galeony i okręty wojenne] lOve Gjedde Dobry Dowódca / Przeciętne Doświadczenie / (0) [koordynacja działań - fregaty] Doświadczenie: Galeony - Wojna Kalmarska Fregaty Poziom technologiczny: X
Flota Wojenna Rzeczpospolitej
l10 fegat l35 okrętów wojennych l19 galeonów l10 okrętów transportowych Dowództwo:
lHerman Witte Dobry Dowódca / Przeciętne Doświadczenie / Śmiertelny Wróg Szwedów Sztab:
lArend Dickmann Bardzo Dobry Dowódca / Mizerne Doświadczenie Poziom technologiczny: X
Flota kaperska
Poziom technologiczny: X
Flota transportowa
l20 okrętów transportowych Poziom technologiczny: X
Bitwa
Duńczycy zawitali w Gdańsku, a właściwie to w Oliwie... Poszło parę salw i... wygrał silniejszy. Siły duńskie musiały się wycofać, ale zdobyły parę statków i nie zostały rozbite. Ciąg dalszy zapewne nastąpi...
Straty:
I Konge Flåde
l2 galeony l5 okrętów wojennych l5 fregat l200 Vikingerne [S]
Flota Wojenna Rzeczpospolitej
l3 fregaty l6 okrętów wojennych, w tym 3 przejęte l3 galeony, w tym 1 przejęty l6 okrętów transportowych
Flota kaperska
Flota transportowa
Zwycięstwo Rzeczpospolitej
|
Restart Dynastei
|
Wiadomości: 75
Wyświetlono: 841
|
Wysłany: 2008-07-21, 15:26
/ Subforum: Gry i Dynasteia
|
| Cytat: | | Nie, bo wtedy to polityka orężu, a nie dynastyczna. Ogromne rozdrobnienie, tak, że graczy nie starczy na państwa | gdzie co ja? Jagiellonowie w całej europie środkowej budujący dynastyczna potęgę. Dziedziczenie po Burgundczykach - XV wiek Wojna stuletnia tez wynik zagrywek dynastycznych, Unia Kalmarska, wzrost niezależności Książąt (rodów) w Rzeszy. no ej! to tez niexle dynastyczny okres :P
A państw wcale nie tak o wiele więcej :P
|
Dodatek do Medieval 2 Total War
|
Wiadomości: 46
Wyświetlono: 5587
|
Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007 22:56
/ Subforum: Gry komputerowe
|
Kampania Teutonic
Dania.
POczatkowy okres to szybka rozbudowa (przerywana brakiem funduszy) i walki o opanowanie tego, co niczyje, zarowno na polnocy NIemiec jak i w Skandynawii. W miedzyczasie pojawil mi sie komunikat, ze jesli opanuje pewne prowincje, mozliwe bedzie zjednoczenie sie z Norwegia. Gdy wzmiankowane prowincje opanowalem, pozostalo mi tylko zabic ostatniego krola Norwegow - i nastapila Unia Kalmarska (nawet flagi zmienily kolor na wlasciwy). Sojusze zawarlem z Nowogrodem, Litwa i NIemcami. Slusznie rozumujac, ze wypowiedzenie wojny Nowogrodowi moze spowodowac klopoty z NIemcami (takze sojusz) wzialem sie za kurlandzkie posiadlosci Krzyzakow wspolni9e z Litwa i Nowogrodem wybijajac ich niemal do cna. Po ustabilizowaniu granic do poprawek wziela sie Rzesza - niestety moim kosztem. W chwili obecnej trwaja walki na granicach, ale niestety Niemcy sprzymierzyli sie z Krzyzakami - wiec wkrotce moge sie spodziewac jakichs klopotow na wschodzie. Moj handel rozkwita jako ze w Hamburgu stanel asiedziba Ligi Hanzeatyckiej. Gdyby nie wojna z Niemcami zylbym slodko i spokojnie
|
Sprawy organizacyjne
|
Wiadomości: 394
Wyświetlono: 2608
|
Wysłany: 2008-08-18, 20:50
/ Subforum: Unia Ewangelicka
|
| Cytat: | uważam iż nie ma się co ukrywać po czyjej stanie kto stronie !!. Tjord raczej nie liczy na któregoś z nas a nawet jakby to będzie to raczej "osoba drugiego frontu", więc co ona da Tjordowi nic!.
Wojna się zbliża, Haby gromadzą kasę a o wypytywanie się kto po czyjej stronie jest bez sensu, i tak się okaże w pierwszych dniach wojny | w kwestii panstw pewnych w UP - owszem, nie ma sie co ukrywac.
Jeżeli zas chodzi o innych, to juz lepiej kart nie odkrywac. Motyw szwecji zamkniety nie jest, przeciez sam z witkiem przedłuzalem wojne kalmarska tylgo dlatego ze chcieli go podkupic, motyw Arcyka - Tjord go raz kupil w zeszlej edycji moglby chciec zrobic replay. Ale nawet zostawiajac panstwa wazne, to np motym Zgredzia... teraz wiedza ,że trza na slasku uwazac i to dodatkowy front, nawet biorac pod uwage, ze na froncie pomiedzy RON, a razorem, przetrwanie Piastow byloby krotsze niz kaczyński to xle sie stalo, bo strzal w dupe z nienacka nawet od takiego mikrusa, to cos czasem bezcennego.
np Bodek - tam część dynastii jest katolicka, tak naprawde to spokojnie Tjord moglby rekami razora starac sie oprzeciagnac wir. na swoja stronie w wojnie. dac panstwu 1/3 swojego budrzetu, ktore jest z 400% rocznego panstwa i spoko. akcje poparcia w tej sprawie dla Sabaudii tylko rozwalaja koncepcje niepewnosci u przeciwnika
Samo poparcie dyplomatyczne i spamowanie na forum Rzeszy/dyplomacji sabaudii niec nie da, ale daje jakies pojecie Tjordowi na czym stoi.
polowa sukcesu w wojnie to dezinformacja. W pierszej edycji wygralem tak 2ciezkie wojny wlasciwie nawet żolnierzy nie werbujac nawet, wiec nie jest to czcze gadanie.
tjord wie ze jest kilka żelaznych pewniakow do łomotu ogolnodyniowego, to niech nie ma pojecia o niczym wiecej, chocby chodzilo i o takich frajerow (pod wzgledem mozliwosci0 jak Braganza.
mozna nawet dawac mu lewe propozycje, jeszcze bardziej go to zgubi, jak sie oprze na kims kogo niby podkupil, a kto mu w miekkie z piąchy wyjedzie w najgorszej chwili
|
Najwybitniejszy władca średniowiecznej Anglii
|
Wiadomości: 32
Wyświetlono: 481
|
Wysłany: Pon 06 Kwi, 2009 12:15
/ Subforum: Historia średniowieczna
|
| Cytat: | Czy Anglia ze swoim potencjałem była w stanie " połknąć " Francję ? Taka odwaga skończyła się , mimo talentów wojskowych kontynuatora tej polityki Henryka V, definitywnym wypędzeniem Anglików i konsolidacją silnego królestwa francuskiego .Wiem ,że dziś jesteśmy madrzejsi ale co przyniosła właściwie Anglii ta agresywna polityka na kontynencie ? Wymieranie rodów arystokratycznych w wyniku Wojny Białej i Czerwonej Róży prowadzące do centralizacji władzy nie było chyba zamierzonym celem Edwarda III ? |
Z tym "połykaniem" to z jednej strony piszecie o tym, że Edward tak naprawdę traktował swoje królestwo jako przyczółek do walki o Francję, z czym się zgadzam, chociaż z drugiej strony była chyba pewna różnica między jego podejściem a np. podejściem Henryka II. Więc skoro od początku Anglia była drugorzędna, to trudno mówić o "połykaniu" przez nią Francji, w sensie, jak rozumiem, wchłanianiu.
A idąc dalej, czy uważasz Strategosie, że wojna Dwóch Róż wybuchła z powodu zakończenia wojny stuletniej, w związku z nią. Oczywiście, skończył się napływ łupów, zmieniła się sytuacja, ale można sobie zadać pytanie czy coś na kształt wojny Dwóch Róż nie wybuchłoby niezależnie od wojny stuletniej. Jakby powiedzieli marksiści, to przejaw naturalnych procesów rozwoju formacji feudalnej prowadzących do jej rozkładu. We Francji wystarczyła wojna stulenia, w Anglii po wojnie stuletniej arystokracja i stara szlachta była jeszcze na tyle silna, że potrzebna była jeszcze jedna wojna, żeby ją "przetrzebić" i doprowadzić tą warstwę społeczną do odpowiedniej liczebności (tak jak zwierzynę w ekosystemie, jak jest za dużo drapieżników, to następuje naturalna redukcja ).
Inna sprawa, że ówcześni władcy raczej nie myśleli tak bardzo w kategoriach przyszłościowych. Byli bardziej krótkowzroczni. Oczywiście dbali bardzo o zapewnienie swojemu potomstwu sukcesji, i dla tej jednej rzeczy gotowi byli poświęcić bardzo wiele (np. u nas Ludwik Węgierski). Oczywiście zgadzam się, że w ówczesnych warunkach ta unia dwóch państw nie miała większych szans. Ale ten okres, i to też jest szersze zjawisko, to czas, kiedy w Europie podejmowano bardzo wiele prób utworzenia takich wielonarodowych tworów. I unia kalmarska, i unia polsko-litewska, wcześniej królowie czescy, potem Jagiellonowie, Andegawenowie też przecież próbowali, ostatecznie trwały sukces udało się w końcówce średniowiecza osiągnąć Habsburgom i wcześniej naszej Rzeczypospolitej.
Dzięki za cytaty z Travelyana, tą książkę bardziej kojarzę niż poprzednie...
Co do Twojego ostatniego pytania Strategosie, myślę, że trudno było Edwardowi przewidywać aż tak daleko. W końcu mógł rozegrać po swojemu tylko pierwszą fazę wojny stuletniej. Trudno więc obwiniać go za to co było później. Jeśli wojna przybierała zły obrót, kolejni królowie angielscy mieli przecież możliwość wycofania się z niej, i to z korzyściami. Jeśli kogoś obwiniać, to raczej ich, za to, że nie zrobili tego w odpowiednim momencie. Albo, że np. nie postarali się o związanie z Anglią jednego, wybranego terytorium na kontynencie, które byliby w stanie zasymilować. Za cenę pozostawienia reszty Francuzom.
Bardzo dobrze, że zacytowałeś fragment o tym, że Francja nie była wtedy jednym państwem. Przecież liczne ziemie francuskie np. Bretania, miały silniejsze więzy handlowe z Anglią niż z Francją, to samo Niderlandy, gdzie sami kupcy woleli w większości Anglików (przepraszam za trochę ogólne sformułowania, ale piszę z pamięci).
Ale zachęciłeś mnie do poszperania w dziele Travelyana.
|
| |
|
Strona 1 z 1 | Idź do strony 1
|
|
|